58 – Tylko Stal wybacza

Man-of-Steel_011

Długo czekaliśmy na Człowieka ze stali i doczekaliśmy się. Ale zanim o nim to powiemy o nowym filmie twórcy Drive czyli Only God Forgives z Ryanem Goslingiem. Oczywiście jest z nami Tytus – znaczy, że będzie długo. Po raz klolejny ten odcinek nadaje się na cykl “po godzinach”.

Mamy nadzieję, że Wam się spodoba, bo wyszło chyba całkiem fajnie. Przepraszamy za ewentualne spoilery, ale nie dało się inaczej. dodatkowo trochę niecenzuralnych słów się pojawia, choć w miarę delikatnie. Ja prawie wydzieram się zna Przemka…

W odcinku udział wzięli:

Spis treści

  • Witamy
  • Smutna informacja – James Gandolfini nie żyje
  • Only God Forgives
  • Man of Steel
  • O dwóch zwiastunach
  • Kończymy

cinemacitylogo

 

retro-rocket-logo

Zapraszamy do odsłuchu

  • Piotr

    Jak duże są spoilery odnośnie Man of Steel ?

    • smitu

      Fabuła jest tak banalna, że spoilery są nieznaczne 😉

  • Mikołaj

    Jeżeli chodzi o skręcanie karku i niemożliwość uszkodzenia supermana, który przelatuje przez ściany i nic mu nie jest. Czołgiem też przejedziesz przez ścianę, ale z łatwością rozwalisz go drugim czołgiem. Więc tak samo silna jednostka może uszkodzić supermana i na odwrót. W sumie logiczne.

    • http://malefilmidlo.pl/ Jan Urbanowicz

      O, w sumie to o to mi chodziło cały czas. :) Też tak myślę Uważam, że w takich filmach nie ma co się doszukiwać logiki na siłę, bo gdyby one zawsze były logiczne to nie były by takie widowiskowe. Tu chodzi o rozrywkę i o to by każdy się na nich dobrze bawił.

      • smitu

        Od rozrywki to jest mierne Avengers 😉

    • smitu

      W dalszym ciągu pozostaje pytanie. Dlaczego nie zrobił tego wcześniej?

      • http://malefilmidlo.pl/ Jan Urbanowicz

        Odpowiedź jest bardzo prosta: bo film by się zaraz skończył i byś marudził wtedy, że nie było walki tylko od razu ktoś zginął. :) Nadal uważam, że to pytanie jest bez sensu. Możesz je podciągnąć pod każdą filmową walkę jaka kiedykolwiek powstała. “Dlaczego on nie zrobił tego wcześniej tylko walczył z nim przez 1/4 filmu?”. Zastanów się 😉

        Każdy film jest rozrywką, tylko jeden jest bardziej wymagającą, a drugi nie. To jest kino na podstawie komiksu. Takie “300” Snaydera też jest totalnie niewymagające, a Tobie się podoba. Na takich filmach nie masz myśleć tylko się dobrze bawić. Tylko nie wyskakuj mi tu zaraz z TDK, bo tam też nie myśli się tylko wczuwasz się w klimat i oglądasz. :)

        • smitu

          Odpowiedź jeszcze głupsza niż film.

          Po pierwsze. Po co walczyli w filmie tyle razy, żeby ostatecznie skończyć batalię w tak błachy, nudny i przewidywalny sposób?

          Po drugie. Tak jak mówiłem. Zod mógł wpieprzyć choć raz Supermanowi, a ten za każdym razem dostawał wpierdy, więc równie dobrze, mógł nim rzucić przez kolejne 24 bloki. Zero dramaturgi, zero emocji. A po to szliśmy na ten film, by cokolwiek poczuć, a nie tylko dobrze się bawić.

          Po trzecie. Superman nie przejmował się tym, że podczas ich walki zginęło miliony ludzi, ale strasznie się wkurwił, jak bliskich śmierci była jakaś przypadkowa trójka. A to jest tym głupsze, jeżeli pod uwagę ilość patosu w tym filmie.

          Po czwarte. Nawet rozrywka nie tłumaczy głupoty i aż takich uproszczeń.

          Po piątek. Po Snyderze i Nolanie powinniśmy wymagać lepszych rozwiązań w fabule i scenariuszu. Równie dobrze ta walka nie dość, że powinna skończyć się inaczej, to powinna być bardziej dramatyczna. Tutaj nie ważne co się działo, wiadomo było, że Zod dostanie wpi$%^l.

          Po szóste. W 300 nie ma takich banalnych rozwiązań fabularnych, które psują odbiór filmu.

          Po siódme. MoS to nie Avengers.

          Po ósme. Skakanie Zoda po budynkach w stylu Venoma ze Spidermana. WTF?!?!

          Po dziewiąte. No właśnie… klimat. Gdyby choć on tutaj był, to bym nie narzekał, a tak zamiast łykać kolejne sceny jak pelikan śmiałem się do ekranu…