74 – Grawitacja

Gravity_MF

Odcinek numer 74. Odcinek wyjątkowy z dwóch powodów. Pierwszy to ten, że mówimy o wyjątkowym filmie. Grawitacja, którą wyreżyserował Alfonso Cuarón dla niektórych już osiągnęła status Arcydzieła. Dla niektórych osób z tego podcastu również. Dlaczego? O tym musicie posłuchać. A jaki jest drugi powód? Ilość osób w odcinku.

W czynnej dyskusji bierze nas udział czterech. Ale poza nami pojawiają się też występy bardziej epizodyczne, lecz nie mniej ważne. Mamy nadzieję, że to wszystko bardzo się Wam spodoba. Naprawdę uważamy, że jest to film niezwykły i naprawdę warto się na niego wybrać.

OSTRZEGAMY JEDNAK, że w odcinku mogą pojawić się spoilery. Jeśli nie chcecie sobie popsuć w jakimś stopniu oglądania filmu, to przesłuchajcie nas po seansie.

Miłego słuchania!

W odcinku udział wzięli:

Spis treści

  • Witamy
  • Przemek
  • Karol
  • JA
  • Tytus
  • Piotrek
  • Rozmawiamy dalej
  • Dominik
  • I dalej
  • Arlena
  • Powooooli zbliżamy się do końca
  • Żegnamy się
  • Artur

    Podzielam wasza opinie – film świetny zwłaszcza na dużym ekranie imAx – nawet 3d nie przeszkadza :)
    Fajny odcinek i macie szczęście ze wam się podobało …;)

    • smitu

      Nie. To Ty masz szczęście, że Tobie też się podobało 😀

  • klaudiusz

    Film bomba, ale na litość Boską zabrońcie Tytusowi używać słów: bardzo, mega oraz przedrostka naj—. Dziękuję.

  • Dominik Juszczyk

    Byłem wczoraj w kinie na tym filmie. I chyba nigdy z wami bardziej się nie zgadzałem. Technicznie film rzeczywiście niesamowity, wykorzystanie 3D uzasadnione i naprawdę wykorzystali wszystkie możliwości.

    Ale fabuła? Przecież to prościutka historia, która równie dobrze mogła się wydarzyć na morzu, na pustyni, Antarktydzie itd Wszędzie gdzie człowiek może zostać sam zdany tylko na siebie… Na pewno nie jest to arcydzieło…

    • http://malefilmidlo.pl/ Jan Urbanowicz

      A tak naprawdę to jakiej historii można się tu spodziewać? Właśnie dlatego, że jest dość prosta jest w miarę realna – w sensie, że mogłaby się wydarzyć. I to jest też dodatkowo niezwykłe w tym filmie. Można się dzięki temu bardziej utożsamić z tymi bohaterami, a dodatkowo technika zastosowana w filmie, muzyka, zdjęcia – wszystko w tym pomaga. Na morzu, pustyni etc zawsze człowiek ma większą nadzieję, że jednak się uratuje. Moim zdaniem. W kosmosie, już niekoniecznie masz takie szanse na przetrwanie, bo np zaraz skończy ci się tlen.

      Arcydzieło to dla każdego co innego. Dla mnie jest to arcydzieło, bo dawno żaden film nie oddziaływał tak na moje zmysły.

      • Dominik Juszczyk

        Zgoda – arcydzieło to dla każdego co innego. Powinienem napisać, że dla mnie to na pewno nie jest arcydzieło.
        I zgoda – film oddziaływał na zmysły. Zrobiony pod tym względem jest świetnie.

        Ale mi brakowało emocji, nie czułem strachu bohaterów, Ryan.. Jakiś czas temu oglądałem “Konesera” i tam ja to odczułem dużo bardziej. Oczywiście to różne filmy, ale tam wyraźniej (w ogóle) odczuwałem samotność bohatera, jego szukanie itd…

        Słuchając Waszego podcastu (mniej więcej od roku) zdarza mi się na podstawie Waszej rekomendacji iść na film i zgodzić się z Wami po seansie. Zdarza się, że moje odczucia są nieco odmienne niż Wasze. Ale nie zdarzył się jeszcze większy dysonans niż przy Grawitacji :)

        Nie zmienia to faktu, ze czekam na kolejne odcinki podcastu 😉